Bananowe szczęście

     

      W poszukiwaniu sposobów na poprawienie sobie nastroju szukamy różnych informacji. Zwłaszcza, że kiedy kończy się zima mamy nieco mniej energii, a ostatnio wiosna nie rozpieszcza nas także nadmiarem słońca, więc nastrój bywa niekoniecznie najlepszy.

      Oczywiście najlepszą metodą na poprawienie nastroju jest wysiłek fizyczny i nie ma co tu dużo ukrywać – bez porządnego spaceru się po prostu nie da! A jeżeli macie taki pomysł, żeby bardziej intensywnie trenować jakąś dyscyplinę sportu, to choćby żabami rzucało i tak będziecie miały przysłowiowego „banana” na twarzy.

      No właśnie – BANAN! Trafiam ostatnio przypadkowo na wiele informacji na temat tego, że banan poprawia nastrój. Naprawdę? Jak to możliwe? Ano możliwe!

      Jak widać nie tylko wysiłek fizyczny jak i odpowiednia dieta wspomaga poprawę naszego nastroju. „Tak!” – pomyślicie – „kosteczka czekolady i od razu się uśmiecham!”. A ja Wam na to powiem: „STOP! Nie o czekoladzie dziś!”. Czemu nie o czekoladzie? Bo poprawi nastrój na moment, a za chwilę będziemy potrzebować jej więcej i więcej, a później nie tylko nastrój ale cały nasz organizm popadnie w marazm i będzie tylko gorzej. Tak więc na obniżony nastrój czekolada zakazana! :P

      Ale wróćmy do diety. A konkretniej do jednej ciekawej substancji – TRYPTOFANU.

      Co to jest ten tryptofan?

     Otóż, jest to aminokwas egzogenny, czyli białko, którego nasz organizm nie potrafi sam wytwarzać i musi pozyskiwać go z zewnątrz. Jego przemiany w naszym organizmie prowadzą do powstawania wielu ważnych związków chemicznych, między innymi serotoniny zwanej „hormonem szczęścia”. Serotonina wraz z melatoniną odpowiada za regulację snu. Jest związkiem odpowiedzialnym za regulację apetytu, wpływa na zachowania impulsywne i reguluje potrzeby seksualne. A jej niedobór może powodować stany depresyjne i agresję oraz problemy ze snem.

      No dobra, czyli jeśli nie będę dostarczać tryptofanu, to będę smutna i agresywna? To nie wszystko, poważne niedobory tego aminokwasu prowadzą także do problemów ze wzrokiem, niedokrwistości lub zaniku tkanek.

      A gdzie znajduje się tryptofan?

      Znajdziemy go w produktach bogatych w białko takich jak mięso, ryby, jaja, nabiał, ale także w bananach czy daktylach. A weganie i wegetarianie mogą spożywać go również w spirulinie.

      Nie zastanawiajmy się więc tylko banan w rękę i jazda na spacer, żeby nasz organizm mógł wytworzyć trochę „hormonu szczęścia”!

Zostaw komentarz