Szybka jesienna bomba witaminowa!

Szybka witaminka
Jesienne zmiany temperatur szybko oddziałują na nasz organizm. W moment ciepłe słoneczne poranki zamieniają się w zamglone, chłodne i ciemne. Zaczynamy zakładać płaszcze i cieplejsze buty. W domach jeszcze nie włączamy ogrzewania, bo przecież w ciągu dnia jest ciepło. Wieczorem wskakujemy pod koc z gorącą herbatą, żeby choć przez chwilę poczuć się komfortowo. Jeszcze parę dni lub tygodni i zaczniemy kichać, a jak się pojawi ból gardła, to zaczniemy się irytować, bo życie zasypuje nas zadaniami, a my najchętniej położyłybyśmy się do ciepłego łóżka i przez jakiś czas się z niego nie podnosiły. Jesień wymaga od naszego organizmu dużo większego wysiłku niż lato. Dlatego warto byłoby zawczasu zabezpieczyć organizm odżywiając go odpowiednio i ogrzewając. Chłodniki zamieniamy więc na odżywcze, gorące zupy. A jakie warzywa jeść jesienią? Oczywiście sezonowe! Te, które natura sama daje nam do ręki. Obfitą w witaminę C oraz witaminy z grupy B paprykę, pomidory bogate w przeciwutleniacze, pełną potasu, żelaza i magnezu cukinię, odżywczą, pełną błonnika kukurydzę, rozgrzewający czosnek i chilli. Szybka bomba witaminowa to odpowiedź na nasz brak czasu i potrzeby organizmu. Na jej wykonanie potrzebujemy około 20 minut i już z miseczki będzie wołał nas aromat warzyw i przypraw, który rozgrzeje nasze zmysły. Składniki na 2 porcje:
  • ohilli (może być mniej lub więcej, zależy od preferencji)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 mała cebula
  • Pół kolby kukurydzy
  • 10 małych kuleczek mozzarelli (lub ½ dużej kulki)
  • Sól
  • Zioła prowansalskie
  • Czarnuszka lub pieprz
Paprykę, pomidory, cukinię i cebulę kroimy na kawałki i wrzucamy do blendera. Dorzucamy papryczkę chilli, ząbki czosnku, wsypujemy sól i zioła prowansalskie. Blendujemy. Powstaje gotowa salsa. Przelewamy salsę do garnka, dodajemy ziarna kukurydzy, porwaną na kawałki mozzarellę i podgrzewamy. Gdy zupa zacznie się gotować, zmniejszamy ogień i od czasu do czasu mieszając gotujemy około 7-10 minut. Gorącą przelewamy do miseczek, ozdabiamy czarnuszką lub posypujemy świeżo zmielonym pieprzem i podajemy.

Zostaw komentarz