Wykiełkuj swoje zdrowie - podpowiadam jak!

Ładny kiłkownik na kilka rodzajów ziaren

Stoi w kuchni na parapecie lub na środku stołu, dwukrotnie w ciągu dnia dopieszczam go miłym słowem i patrzę jak dojrzewa. To pojemnik na kiełki. Dziś wypełniony nasionami pora i rzodkiewki. Nasionka już pękają i pojawiają się maleńkie zielone pędy. Pojemnik (kiełkownica) wygląda może niezbyt pięknie, ale patrzę na niego i mam wrażenie, że w mojej kuchni jest wiosna.

kielkownica.jpgPo co właściwie te kiełki?

Kiełki były wykorzystywane jako źródło substancji odżywczych oraz jako produkt leczniczy już w starożytnych Chinach! Na Zachód trafiły stosunkowo niedawno i są cenione przede wszystkim za swój skład. Młode rośliny zawierają dużo witamin, białka, kwasów omega-3 oraz błonnika. Dzięki temu, że skumulowane w nasionach substancje podczas kiełkowania są rozkładane na związki proste, stają się one bardzo łatwo przyswajalne przez człowieka. Dodatkowym atutem jest fakt, że spożywanie kiełków z innymi potrawami ułatwia także trawienie tych drugich dzięki enzymom zawartych w młodych pędach.

Możemy pozwolić sobie na samodzielne prowadzenie „hodowli” kiełków w domu, co zapewnia, że roślinki są cały czas świeże. Dobierając odpowiednią kiełkownicę (z małymi rowkami do nasion małych – lucerna, por, rzodkiewka, brokuł, czerwona kapusta, oraz z dużymi do nasion strączkowych), odsączając poprawnie i dbając o odpowiednią temperaturę i naświetlanie (lub cień) w kilka dni uzyskać możemy cudowne zielone pędy świetnie nadające się jako dodatek niemal do wszystkiego (sic!).

Mam kiełki, ale nie wiem co z nimi zrobić!

Kiełki sprawdzają się jako dodatek do kanapek, mogą być składnikiem sałatki, można dorzucić je do sosu, posypać nimi ryż lub ziemniaki (zamiast koperku), dodać do jajecznicy. Mniej ostre kiełki możemy dodać do muesli śniadaniowego, zaś kiełki nasion strączkowych często w kuchni wschodniej wykorzystywane są do dań stir-fry i zup.

 

Zostaw komentarz