Dynia nie tylko na zupę!

Zupa dyniowa

W Europie stała się bardziej popularna dopiero w XVI w., jednak już w starożytności była podobno uprawiana i wykorzystywana głównie jako środek leczniczy, między innymi przeciw zaparciom (sic!). Co ciekawe przez długie lata uprawiana była głównie dla pestek, które są bogatym źródłem pełnowartościowych tłuszczów roślinnych. Jako warzywo stosowana podobno głównie jako danie chłopskie w formie zupy na mleku.

dynia.jpg

Obecnie w sezonie wykorzystywana na bardzo wiele sposobów już nie tylko jako źródło pestek ale także jako warzywo oraz ozdoba. Jest symbolem święta Halloween, gdyż podobno odstrasza złe duchy pojawiające się wokół nas w tym okresie. Wydrążona z wyciętymi zębami i oczami ma za zadanie chronić domostwa i ich mieszkańców.
A co możemy zrobić z dyni oprócz znanej wszystkim zupy na mleku? Właściwie wszystko! Począwszy od zapiekania dyni w miodzie i przyprawach korzennych, poprzez racuchy ze startego miąższu z mąką i jajkiem, podawane na słodko, risotto, makarony z dodatkiem dyni, parmezanu i szynki parmeńskiej aż po kotleciki z kawałków marynowanych przez noc i usmażonych w panierce. Dynię także marynujemy w słoiczkach i przez całą zimę możemy podawać do potraw lub sałatek jako dodatek.

dynia2.jpg

A po co właściwie jeść dynię? Przecież przygotowanie jej, obranie i przyrządzanie zajmuje tak dużo czasu! W dyni znajduje się bogate źródło witaminy A i beta-karotenu, które wpływają na kondycję naszej skóry oraz wzroku. Przeciwutleniacze w niej zawarte chronią nasz organizm przed szkodliwym działaniem wolnych rodników. Zawarty w warzywie potas działa pozytywnie na kurczliwość mięśni serca, mięśni szkieletowych oraz gładkich, zaś wysokokaloryczne pestki zawierające zdrowe tłuszcze poprawiają koncentrację oraz wspomagają prawidłową pracę naszego mózgu i układu nerwowego.

Czy potrzeba więcej argumentów? Smacznego!

Zostaw komentarz